Rezerwy drużyny Lecha Poznań UAM z niecierpliwością oczekują na powrót do ligowych rozgrywek. Po niemal półrocznej przerwie, Niebiesko-Białe wchodzą na boisko do walki w sobotę, mając za przeciwnika Strażaka Przechowo.
Po powrocie do treningów na koniec stycznia, drugi skład Kolejorza intensywnie przygotowywał się do rozpoczęcia rywalizacji ligowej. W okresie przygotowawczym, Lechitki stawiły czoła sześciu przeciwnikom w meczach sparingowych, wśród których znalazły się takie drużyny jak Polonia Środa Wielkopolska, Juna Trans Stare Oborzyska czy Ślęza Wrocław. Ostatnim rywalem w tym okresie była ekipa TAF Toruń, która niewiele odstaje od Lecha w klasyfikacji 3. Ligi.
Choć zgoda trenerki Natalii Powchowicz nie wszystko poszło idealnie, jest ona zadowolona z procesu przygotowań. „Był to długi okres, ale udało nam się rozegrać sześć meczów sparingowych, które pozwoliły naszym zawodniczkom na wdrożenie nowych strategii. Najważniejsze, że nikt nie doznał kontuzji w tym czasie. Skupiliśmy się szczególnie na technice, ofensywie oraz fazach przejściowych” – mówi Powchowicz.
Lechitki przygotowują się do rozpoczęcia rundy wiosennej w komfortowych warunkach. Rezerwy Lecha Poznań, które wygrały wszystkie mecze w bieżącym sezonie, słusznie są obecne na czele tabeli. Niebiesko-Białe stoją przed pierwszym wyzwaniem roku w postaci domowej rywalizacji ze Strażakiem Przechowo. Ich pierwsze spotkanie zakończyło się pewnym triumfem drużyny z Wielkopolski, która pokonała przeciwnika wynikiem 5:0.